Po raz drugi pojawiłem się na Oldenburger Rohrleitungsforum czyli forum budowy rurociągów. Impreza ta odbywała się już po raz dwudziesty pierwszy. Organizatorem jest Instytut Budowy Rurociągów na Wyższej Szkole Zawodowej w Oldenburgu. Ciekawa impreza a przed sezonem dobrze jest odswieżyć kontakty i znajomości. Wprawdzie pogoda była wredna, jak to zimą, ale warto było przyjechać. Ponad dwustu wystawców ściśniętych na korytarzach uczelni, plus kilkanaście stoisk na zewnątrz budynków. Jednym słowem europejska branża wod-kan w pigułce. Oprócz wystaw odbywają się ciekawe wykłady równocześnie w kilku salach. Niestety nie można wysłuchać wszystkich. Zdecydowałem się na najbardziej dla mnie interesujące z zakresu inspekcji telewizyjnych (JT) oraz oprogramowania.
Na szczęście do materiałów konferencyjnych dołączona jest gruba książka ze streszczeniami wszystkich referatów. Będzie można ze spokojem poczytać w domu. Większość czasu zabrały rozmowy na stoiskach. W firmie Bagela Baumaschinen trzeba było nawet napić się szampana z okazji pierwszego zamówienia w tym roku (oczywiście mam na myśli zamówienie składane przez nas). Śliczna czerwona trzytonowa wciągarka pojedzie do Gdańska do firmy zajmującej się budową linii energetycznych. Dużo rozmów z producentami kamer i frezów, ale tematem numer jeden były rękawy utwardzane ultrafioletem. Chociaż własnie skończyłem pisać na ten temat artykuł do I-B, to pozyskanie szczegółowych informacji było bardzo interesujące. Po półgodzinnym wykładzie na temat technologii BLUETEC ® firmy Brandenburger wiem sporo więcej.
Sympozjum, jak to sympozjum, ale najważniejsze na IRO jest wieczorne spotkanie połączone ze spożywaniem miejscowych specjałów, a przede wszystkim zielonej kapusty. Na słynny w branży "Greenkohlabend" przychodzi ponad 1500 sób. Jest tam okazja na dogłębną wymianę poglądów i doświadzczeń. Jak zwykle nasi też tam byli. Spotkałem prof. Kuliczkowskiegp i dr Zwierzchowskiego z Politechniki Świętokrzyskiej, Pawła Kośmidra z I-B oraz silną ekipę z Heads Polska. Trochę kiepsko było z powrotem w zimowej scenerii i przy silnych opadach śniegu, ale myślę, że w przyszłym roku też pojem zielonej kapusty.
