Koniec wieńczy dzieło! Po ponad rocznych pertraktacjach, licznych szkoleniach i prezentacjach zamknęliśmy temat kompleksowej dostawy wdmuchiwarki do mikrorurek (najnowszy model Hydrocat 2010), wdmuchiwarki do mikrokabli Minicat oraz przyrządu do dodmuchiwania kabli bądź rurek do kanalizacji w której już są kable, tak zwanego złącza Y.
W piękne czwartkowe przedpołudnie zaczęliśmy szkoleniem dla kilku zaprzyjaźnionych firm oraz pracowników FCA. Część teoretyczna poszła szybko i wypadliśmy na teren poligonowej instalacji. Pogoda jak na początek listopada bajeczna. 16 stopni na plusie. Wypakowujemy wszystkie maszynki, osprzęt i narzędzia. Zaprzyjaźniona firma, światowy lider w produkcji kompresorów czyli po prostu ATLAS COPCO postawiła nam do dyspozycji sprężarkę powietrza.
My z kolegami z FCA zaczęliśmy uzbrajać nowiutkiego, dziewiczego Hydrocata.
Zaczęliśmy od odpalenia i wyregulowania ciśnienia agregatu hydraulicznego. Ciekawostka! Silnik spalinowy napędzający pompę hydrauliczną to 6-cio konne SUBARU!!
Następnie uzbroiliśmy głowicę, podłączyliśmy przewody hydrauliczne, Waldek z Atlasa w międzyczasie odpalił sprężarkę i podłączyliśmy sprężone powietrze.
Marcin z FCA skończył montować przedłużkę z HDPE do końcówki rury w studni.
Zakładamy mikrorurkę, uszczelki i jesteśmy gotowi do wdmuchiwania.
Otwarty zawór na sprężarce. Agregat daje ciśnienie, podajnik zaczyna wpychać rurkę do rury osłonowej.
Otwieram zawór powietrzny na głowicy i frrrrrru! Rurkę wydmuchało prawie w całości do studni odbiorczej.
Oby tak wszystko szło na prawdziwej budowie.
Pakujemy sprzęt. W holu biura ćwiczymy jeszcze wymianę gąsienic i przezbrajanie głowicy. Podpisujemy papiery,
przekazanie sprzętu, potwierdzenie szkolenia , pieczątki (ISO ma swoje prawa).
Ostatnia kawa i jedziemy każdy w swoją stronę. Ja do Szczecina. Chłopaki z FCA do Warszawy.
Do zobaczenia na następnym szkoleniu lub budowie
