home  |  o nas  |  kontakt  |  mapa strony
Gamm-Bud Sp. z... » Aktualności » Wypad do Hamburga

Wypad do Hamburga

W ramach walki z nudą i w związku z zimowymi nastrojami w biznesie zająłem się działalnością organizacyjno - logistyczną w branży poligraficznej. Krótko mówiąc należało ściągnąć z Hamburga sześciokolorową maszynę offsetową Heidelberg. Niby nic szczególnego, ale po rozebraniu, to pełne dwa Tiry ładunku. Trzeba to było rozebrać (i to tak, żeby się potem dało złożyć), zapakować, załadować na Tiry, przewieźć do Polski i złożyć z powrotem. O uruchomieniu nie wspomnę.

Cała zabawa polegała na sprawnej organizacji. Znaleźlismy szczecińską firmę, która podjęła się rozbiórki z gwarancją złożenia i uruchomienia. Do pakowania i załadunku wzięliśmy fachmanów z Hamburga. Tiry do przewozu dostarczył kumpel ze Szczecina. Od rana w poniedziałek byliśmy gotowi do akcji. Jak zwykle Niemcy dali odwłoka, bo coś musieli jeszcze z maszyną zrobić, tak że zaczęliśmy dopiero około 11. W trakcie rozpinania koledzy stwierdzili że złożenie nie potrwa 3 dni jak przewidywali, a minimum 6. Do wieczora maszyna była w połowie rozebrana.

We wtorek po spóźninym przybyciu na miejsce (jak oni mogą funkcjonować z takimi korkami na dojeździe do miasta) rozbiórki ciąg dalszy. Na miejscu akcji pojawili się lokalni fachmani od pakowania. Mistrzowie świata! Mieli ze sobą wszystko co było potrzebne. Każdy elment maszyny został zabezpieczony przed korozją zawinięty w folię i zapakowany do skrzyni. Duże zespoły zamocowano perfekcyjnie na potężnych paletach i po konserwacji i opakowaniu czekały na załadunek. W środę od rana podjechał pierwszy Tir. Po dwóch godzinach zapakowany przemieszczał się w stronę Szczecina. W międzyczasie fachmani "wydłubywali" z hali reszte maszyny. Momentami dosłownie na milimetry mijali fragmenty konstrukcji, czy wyposażenia. Drugi Tir odjechał około 13. Piękna akcja. Teraz tylko rozładunek w Szczecinie (tam juz nie było tak łatwo) i spokojny montaż. W trakcie rozładunku kilkutonowe segmenty maszyny fruwały ponad dachem budynku i między gałęziami lądowały na rampie. Dźwigowy to też nie lada fachura. Teraz juz wszystko siedzi w hali i jest spokojnie spinane do kupy. Pod koniec tygodnia pierwszy wydruk.


Galeria


© Copyright Gamm-Bud Sp. z o.o.