Gorączka budowania super połączeń informatycznych zostawiła ulice miast w rozkopanym stanie w chwili, gdy nowa infrastruktura wypiera starą. Ale teraz Robert G. Berger uważa, że znalazł sposób, aby zarówno ulice jak i połączenia elektroniczne istniały w zgodzie poprzez eksploatacje nieoczekiwanych dróg - kanałów ściekowych.
Jego firma, CityNet Telecommunications Inc. z bazą w Silver Spring inwestuje 75 milionów dolarów w batalion 100 robotów wielkości kotów, które posuwają się w rurach ściekowych kładąc kable światłowodowe. CityNet proponuje, aby wykorzystać istniejącą publiczną infrastrukturę i kłaść kable optotelekomunikacyjne, które zastąpią istniejące połączenia miedziane. Propozycja ta może pozwolić uniknąć niepożądanych efektów ubocznych rozwoju Internetu: to jest nierównych ulic i korków na drogach. Linie światłowodowe przyniosą biurom miejskim połączenia internetowe tysiące razy szybsze niż połączenia miedziane, które obecnie są najpopularniejsze w użyciu. "To najbardziej inteligentne rozwiązanie tego, co dotąd było wielka enigmą telekomunikacji" powiedział Berger, weteran-prawnik telekomunikacji, którego stanowisko w Waszyngtońskiej Podmiejskiej Komisji Sanitarnej upoważniło go do rozważenia możliwości użytkowania kanałów ściekowych jako łatwej drogi dostępu do budynków. Twierdzi on, że system jest jednorodny i bezpieczny, ponieważ rury biegną prosto do budynków i stanowią izolacje dla cienkich kabli przed warunkami zewnętrznymi. "Najważniejsza częścią systemu telekomunikacji jest "ostatnia mila". I wszyscy - wielcy i mali - czyli każdy potrzebuje tą ostatnią fizyczną milę kabla" powiedział Berger. Obecnie kable światłowodowe przenoszą większość rozmów telefonicznych, ruch internetowy i inne połączenia na przestrzeni kraju i pomiędzy większymi miastami. Ale starsze, wolniejsze, druty miedziane przenoszą dane pomiędzy centralnymi biurami firm telekomunikacyjnych a domami i firmami które obsługują, tworząc sieć znaną jako "ostatnia mila".
CityNet zainstaluje kabel optotelekomunikacyjny w "mini-pętelkach" wokół kwartałów z połączeniami do poszczególnych budynków, a potem będzie go wynajmować operatorom telekomunikacyjnym szukającym połączenia optycznego z centralnego biura do progu budynków - powiedział Berger. Rynek "jest absolutnie olbrzymi, ale jest trudny do zdefiniowania" powiedział Andrew Cray, starszy analityk w firmie badań rynkowych Aberdeen Group Inc. w Bostonie. Powiedział on, że ponad 90% budynków obecnie korzysta z miedzianych połączeń, które wkrótce nie będą zdolne przesyłać szerokich zastosowań widocznych już na horyzoncie. Kluczową przewagą firmy CityNet, która jest jedyną firmą poza Europą używającą robotów do prac w rurach ściekowych jest fakt, że nie trzeba pozyskiwać dla tego procesu przewlekających się pozwoleń administracyjnych. Berger powiedział, że w Waszyngtonie CityNet jest w stadium "aktywnych rozmów" mających na celu "wypuszczenie robotów kanalizacyjnych", co należy widzieć na tle zakazu burmistrza Anthony A. Wiliamsa dotyczącego rozkopywania ulic przez firmy internetowe.
Berger powiedział, że CityNet, które jest poparte 100 milionami dolarów prywatnego kapitału, zacznie budowę sieci w Albuquerque w końcu stycznia oraz w Omaha w końcu marca lub w kwietniu, z projektami przedłożonymi miastu St.Paul, Minneapolis, Indianapolis oraz Providence, R.I. CityNet pertraktuje również z 12 innymi miastami. Dla tych miast prawdziwa korzyść jest tam, gdzie ona dotyka asfaltu- dosłownie, oprócz tego otrzymają one 2-2.5 procent profitu firmy CityNet jako oplata za przejęcie całkowitego dostępu do miejskiego systemu ścieków. W Omaha firmy kładą kable wszędzie, przecinając miasto i zatrzymując ruch. Norm Jackman, inżynier prac publicznych powiedział: "nikt nie wie gdzie, co idzie, nikt nie ma nad tym kontroli", a więc firmy orzą wzajemnie sobie swoje sieci. "Wszystko jest do przyjęcia, co pomoże w poprawie ruchu drogowego".
W Waszyngtonie miasto jest ciągle dopiero w "pierwszych stadiach dyskusji" z CityNet, jak powiedział Dan Tangherlini, dyrektor sekcji transportu w Waszyngtonskim Departamencie Prac Publicznych. Powiedział: "wygląda na to że ta technologia ma duży potencjał". Powiedział też, że odkąd Akt Telekomunikacji z 1996r. otworzył lokalne rynki telefoniczne dla wolnej konkurencji, ilość firm ubiegających się o pozwolenie rozrycia miasta aby położyć kable, zwiększyła się pięciokrotnie. "Cieszymy się ze wszystkiego, co ma mniej destruktywny efekt."
W międzyczasie, w obliczu rynkowej sytuacji finansowej CityNet musi stawić czoła trudnej walce aby sfinansować swój wzrost. Poszukuje dalszych kapitałów na rynku coraz bardziej skąpym w dzieleniu finansów. Berger powiedział, że jeżeli firma otrzyma kapitał, to będzie w pełni samodzielna, zwłaszcza, że zaczną nadchodzić wpływy z już zainstalowanych sieci. "Sadzę, że dobra stroną firmy CityNet jest jej bardzo przewidywalny model, ponieważ większość jej klientów zapłaci od razu większą część ich 20-letniego kontraktu wynajmowania użytkowania sieci", powiedział Tony Daffer, główny partner Paolo Alto, części kalifornijskiej firmy Crescendo Ventures, firmy venture-capital, która włożyła $35 milionów w pierwsza rundę finansowania firmy. Na sfinansowanie drugiej rundy CityNet będzie zwracać się do użytkowników oraz będzie sprzedawać kabel światłowodowy bardziej stabilnym operatorm telekomunikacyjnym.
tłumaczenie: Krzysztof Kroman
na podstawie: Washington Post, wenesday, November 8, 2000, page E05
artykuł: ”Wiring City Streets, via the Sewers” by Yuki Nogushi
|
Test 1 2 |
| pobierz plik (4,61 kB) |
